| |
Za produkty, które wchodzą na rynek, pełną
odpowiedzialność ponoszą podmioty, które wprowadzają je do obrotu. To
producent musi ocenić bezpieczeństwo swojego produktu, musi dać
użytkownikowi dokładne informacje o składzie, instrukcję obsługi,
informacje o sposobie przechowywania itp.
Jeżeli istnieją podejrzenia, że produkt tych wymagań nie spełnia, Urząd
Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Inspekcja Handlowa albo Sanitarna mogą
nakazać producentowi np. przeprowadzenie badań, wstrzymanie sprzedaży lub
nawet wycofanie towaru z obrotu (na koszt producenta).
Przedsiębiorcy
Dla polskich przedsiębiorstw integracja z Unią Europejską jest już w
zasadzie faktem dokonanym. Polskie prawo od wielu lat było bowiem
harmonizowane z unijnym.
Oczywiście integracja z UE nie ogranicza się do zmian prawnych - oznacza
także nowe warunki konkurencji, zmiany nastrojów społecznych, spodziewany
napływ inwestycji zagranicznych. Pamiętać należy, że w żadnym z relatywnie
biedniejszych państw, które wchodziły do europejskiej wspólnoty -
Irlandii, Grecji i Hiszpanii - nie nastąpiła fala bankructw krajowych
firm.
Co najbardziej może interesować przedsiębiorców w związku z wejściem
Polski do UE?
Według większości wyliczeń (przeprowadzonych przez polskich i
zagranicznych ekspertów) integracja powinna przyspieszyć wzrost
gospodarczy o dodatkowe 1,5-3 punkty procentowe.
Przyjęcie unijnego prawa oznaczało konieczność zmian naszego, ale raz
przyjęte gwarantuje stabilizację (m.in. w dziedzinie podatku VAT, akcyzy i
- wkrótce - podatku dochodowego od osób prawnych).
Wejście do UE oznacza ostateczną likwidację barier celnych na zachodniej i
południowej granicy (oraz na odcinku granicy z Litwą).
Po kilku latach złotówka zostanie zastąpiona euro, dzięki czemu zniknie
ryzyko kursowe, obniżą się opłaty za transfery bankowe, a przedsiębiorcy
zyskają dopłaty do tańszych kredytów.
Przedsiębiorcy skorzystają z unijnych funduszy strukturalnych - małe i
średnie firmy będą mogły liczyć na granty i dotacje przeznaczone na
wspieranie eksportu, inwestycje itp. Już teraz otrzymują środki z PHARE -
ponad 20 mln euro rocznie - ale w pierwszych trzech latach członkostwa
Polski w UE będzie to 1,7 mld euro.
Z wejściem Polski do Unii wiążą się jednak dodatkowe koszty i zagrożenia,
którym nasi przedsiębiorcy będą musieli stawić czoło:
najważniejsze wydają się koszty dostosowania do tych reguł unijnych,
których w polskim prawie jeszcze nie ma - ostrzejszych norm ekologicznych
i przepisów bhp. W trakcie negocjacji polskim dyplomatom udało się uzyskać
okresy przejściowe, co oznacza, że np. zasadnicze remonty małych stacji
benzynowych będą mogły poczekać do 2006 r.
większa konkurencja - znikną ostatnie bariery dzielące nasz rynek, jednak
nie ma mowy o żadnym "szturmie" na polski rynek. Te firmy
zachodnioeuropejskie, które były szczególnie zainteresowane wejściem do
Polski, już to zrobiły.
Samorządy
Członkostwo w Unii oznacza rewolucję dla samorządów, władz lokalnych i
wojewódzkich. Z jednej strony będą miały szanse na duże pieniądze z Unii
na ochronę środowiska, np. budowę oczyszczalni ścieków, dróg, mostów,
walkę z bezrobociem, szkolenia pracowników. To wszystko wymagać będzie
jednak skrupulatnie przygotowanych planów.
Na początku roku rząd ma przekazać do Brukseli narodowy plan rozwoju, na
podstawie którego swoje plany będą tworzyć województwa. Do tych planów i
unijnych celów będą musieli dostosowywać się wszyscy ubiegający się o
unijne pieniądze. Władze lokalne będą potrzebowały wielu wykwalifikowanych
pracowników, którzy będą potrafili starać się o pieniądze.
Dominika Pszczółkowska, Konrad Niklewicz (gazeta.pl)
1 |
2 |
|